wtorek, 17 czerwca 2014

To mnie wkurza cz.2

Wiater wiał, kwiaty pachły, a ona mnie odepchła. Piardłem, wyszłem, trzasłem drzwiami, bo chamstwa nie zniese!

Do napisania tego tekstu (nie, nie tego powyżej ) zainspirowała mnie zasłyszana jakiś czas temu rozmowa pomiędzy chłopakiem, a jego dziewczyną, którzy ( żeby nie było, że ich podsłuchiwałam ) akurat przechodzili obok i dość głośno dyskutowali:





- ...(tu niezrozumiała część) i będę musiał od niego wziąść - mówi wzburzony chłopak.
- Wziąć - poprawia go dziewczyna
- Że co? - pyta się z ironią w głosie
- Mówi się WZIĄĆ - już wyraźniej poucza swojego chłopaka
- Phi! Kobieto...mówi się wziąŚŚŚĆĆĆ, wiem przecież lepiej - kończy rozmowę dumny z siebie i swojej wiedzy.

Młody chłopaku, posłuchaj się swojej mądrej dziewczyny, bo mówi się wziąć. Tak było, jest i będzie (dopóki kolejne zapożyczone z angielskiego słowo nie stanie się obowiązującym i obecnym w naszych słownikach zastępcą ). Kto wie, może kiedyś będziemy tejkować.
Jest też kilka innych kwiatków na naszej polskiej łące słów, które drażnią moje...uszy. Nie jestem profesorem Miodkiem, ale umówmy się, podstawy poprawnej polszczyzny powinien mieć opanowane każdy.

1. NIE WŁANCZAJ ŚWIATŁA!

A pokaż mi włancznik?
Z samym napisaniem tego słowa miałam problem, bo nie ma litery, której mogłabym użyć zamiast "ą".
Logiczne: włącznik>włączać, wyłącznik>wyłączać
Po co sobie komplikować życie i tworzyć nowe litery, skoro te które mamy są wystarczające?

2. POSZŁEM I PRZYSZŁEM.

Poszłam i przyszłam to ja, bo jestem kobietą. Ty mężczyzno poszedłeś i przyszedłeś, i na pewno nie chcesz odejmować sobie męskości, poprzez używanie zwrotów odnoszących się do rodzaju żeńskiego? Skoro ona poszła, to on poszł? Skoro ona przyszła, to on przyszł? On poszedł i przyszedł, więc ja - facet - przyszedłem i poszedłem. Lubisz wyjść na męskie spotkanie z kumplami? Lubisz wypić sobie piwo i poprzeklinać? Lubisz ponarzekać na niezrozumiałość kobiet?  Lubisz weekendowe wypady survivalowe z kolegami? Przecież to takie męskie...to mów też jak prawdziwy mężczyzna, który w piątek wieczorem POSZEDŁ do baru i w sobotę nad ranem PRZYSZEDŁ do domu :)

3. W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE.

Tu następuje powszechnie używane skrzyżowanie dwóch zwrotów: bądź co bądź i w każdym razie. Oba mają podobne znaczenie, jednak nie należy stosować ich w połączeniu. Ma to taki sam sens jak  kontynuować dalej czy cofać się do tyłu. Głupio brzmi, prawda?

4. KARNISTER NA BENZYNĘ

Błagam...aż zęby mnie swędzą jak słyszę coś takiego, a o dziwo - działo już się tak wielokrotnie i nieraz musiałam niemal kłócić się z autorem tego słowa, że jest to niepoprawne. W samochodzie możesz mieć zapasowy KANISTER, a jeżeli masz karnister - chętnie go obejrzę, bo nie mam pojęcia co to jest. Jak zademonstrujesz mi karnister, ja pokażę ci co to jest konsmetyczka, którą noszę w swojej toreblce ;) .

5. LUBIAŁAM/LUBIAŁEM

 Właściwie nie wiem, skąd dodatkowa litera w tym słowie. Być może taka odmiana niektórym kojarzy się z "mieć" , które odmienia się: ja miałam/miałem. Ok, gdyby w bezokoliczniku prawidłowa forma brzmiała "lubieć" to poprawnym byłoby odmieniać: ja lubiałam/lubiałem. Tak jednak nie jest i właściwa forma to "lubić" i niech tak pozostanie. Amen.
Kiedyś 3letnia wówczas Duża J odmieniała wedle swojej logiki słowo "boi", które w czasie przeszłym brzmiało: "boiłam". Logiczne, prawda? Ma 5 lat i już tego nie robi, tym bardziej dorośli ludzie nie powinni "lubieć" źle się wysławiać.

I na koniec:

6. WEŹNIEMY

Nie mam pojęcia dlaczego akurat "weźniemy". Jedyne, co przychodzi mi na myśl, to bliskie sąsiedztwo M z N. Może komuś kiedyś nie chciało się napisać aż tak długiej litery, nie dorysował ostatniej kreski, ktoś inny to przeczytał, zapamiętał, stosował, swoją wiedzę przekazał dzieciom, one swoim dzieciom i tak dalej, i tak dalej...

Tera wy weźnijcie napiszcie co was denerwuje i podajcie jakieś przykłady takich" kwiatków", bo na pewno jeszcze kilka przeoczyłam ;)








28 komentarzy:

  1. "zero pół" - nigdy tego nie ogarnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tego nie słyszałam. Nie mam pojęcia nawet o co w tym chodzi...

      Usuń
    2. musiało Ci kiedyś obić się o uszy :) jest to słowny zapis 0,5

      Usuń
    3. aaaaa rzeczywiście! Kiedyś słyszałam w kontekście "...no i wypiliśmy po zero pół litra na łebka".

      Usuń
  2. "No i zabił się. Na śmierć! To fakt autentyczny" :D
    Więcej grzechów nie pamiętam... tak z mostu mi się przypomniało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie "masło maślane" też często słyszałam. Jeszcze zawał serca :)

      Usuń
    2. akurat to nie jest kwiatek. ;) Bo zawał może być również wielu innych narządów.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Masz rację. Zazwyczaj jednak mówiąc "zawał" myślimy i słuchający nas również myśli, że chodzi o serce. Mało kto zapyta: "ale mózgu czy czego?" Rzeczywiście jednak zawał nie dotyczy jedynie serca :)

      Usuń
  3. A mnie najbardziej wkurza nieprawidłowe używanie słowa "bynajmniej", choć może nie całkiem jestem w temacie. Jednak gdy słyszę, lub czytam błędy związane z tym słowem, nosi mnie:). Przykład: "Przyjdziesz do mnie? Bynajmniej, to o której mam być":)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Jak to elokwentnie brzmi, to nic, że sens odwrotny :) Podobnie jest z "tudzież" które wcale nie oznacza "albo" :)

      Usuń
  4. Ha ha, moja szefowa kaleczy język polski, ale jej nie pouczam, bo chcę tam popracować. To masakryczne "wziąść" rozpanoszyło się na dobre i jest trudne do wyplenienia jak plucie na ulicy w Szanghaju ;)

    Pozdrawiam, Krowa z http://mysocalledlife32.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałabym opory przed pouczaniem szefostwa :D

      Usuń
  5. a słyszałaś 'daj psowi' zamiast 'daj psu' :D
    albo 'być ze mną' zamiast 'bądź ze mną'
    te mnie zawsze miażdżą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko, ale zdarzało się. Nagminnie za to słyszę"daj dla psa", "daj dla mamy" czy "daj dla pani" co również mnie denerwuje, bo w podstawówce uczymy się odmiany przez przypadki i nie ma czegoś takiego jak "daj dla...". W celowniku "komu? czemu?" powinno brzmieć " daj mamie" "daj pani" itd. Jest to taka sama plaga jak wspomniane w komentarzu Krowy "wziąść" :D

      Usuń
    2. oj tak, a moja znajoma jeszcze mi powie 'daj tatowi' noszzzz zgrozo! :P

      Usuń
    3. a "daj mamowi" też mówi? :P

      Usuń
    4. uściślę może. Słyszałam" daj psowi" ale "być ze mną" zamiast "bądź ze mną" - nigdy :)

      Usuń
  6. "W domie z mamom i z tatom" [cyt. moja sąsiadka >70] O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w domie - też słyszałam :) No właśnie, skąd te końcówki "om"? Przyjdom tom drogom i posiedzom z nami tutej... ;)

      Usuń
  7. Boiłam mówi też moja córcia i tak to słodko brzmi :))
    Ale w ustach dorosłego takie coś, to porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę :) Ja też byłam zachwycona odmianami niektórych słów przez moją córkę, poza nieudanymi zdrobnieniami np. Woda - wódka, wódeczka( choć nawet nie ma pojęcia, że takie słowo dotyczy zupełnie innego napoju) , a mając niecałe 2 lata zamiast łopatka mówiła "jebaka", czym przyprawiała mnie o purpurę na policzkach na placu zabaw. Od razu tłumaczę: u nas w domu się nie przeklina :)

      Usuń
  8. Dla mnie takim kwiatkiem jest zapytanie " pomóż ci?" No mdli mnie normalnie i nie mam pojecia jak mozna nie odmienić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kordła! Dinozarł! ...a to nie od dzieci zasłyszane ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak mama zawsze mnie poprawiała "kołdra NIE KORDŁA!!!!" ale wtedy byłam dzieckiem :) Niektórzy jeszcze nie wyrośli ;)

      Usuń
  10. Mnie z kolei denerwuje jak ktoś mówi że w DWUTYSIĘCZNYM jedenastym.... Myślałam że zemdleję, kiedy te słowa padły z ust nauczycielki polskiego o.o
    A tak btw to znalazłam tę stronę dzięki i10 i tak czytam od pierwszego posta i nie mogę przestać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nauczycielce kłaniają się podstawy gramatyki i ich odświeżenie... Odmienia się tylko dwa ostatnie człony lub jeden, zależy czy na końcu jest cyfra czy liczba :) Analogicznie do np.1995 (w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym piątym nie powiemy w tysięcznym dziewięćset.... itd) Takie wyjaśnienie , jakby ktoś nie widział czemu :)
      Super! Cieszę się, że podobają Ci się moje wpisy :D No chyba, że nie możesz się oderwać od wypisywanych przeze mnie bzdur, bo i tak może być :D :D
      Witaj Julio!

      Usuń
  11. Ja pierwszy raz usłyszałam " ide dać to dla szefa" w pracy. Chodzilo i jakies papiery, odrazu wyjaśniam, ze zamysł rej wypowiedzi byl następujący "ide dać to szefowi" padlam wtedy na twarz...
    Ale pozniej dowiedziałam sie ze koleżanka ktora tak mowila byla z okolic Przasnysza - i ponoc tam tak wszyscy mowia😉

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że mnie odwiedziłaś/eś. Mam nadzieję, że spędziłaś/eś tu miło czas. Możesz podzielić się swoimi wrażeniami w komentarzach, możesz też zachować opinię wyłącznie dla siebie. Oczywiście komentarze obraźliwe zostaną usunięte z wiadomych przyczyn. Dzięki :)