![]() |
rys. Duża J |
wtorek, 30 czerwca 2015
Wakacje na kijkach
piątek, 19 czerwca 2015
Skończę jak Hanka Mostowiak...
Będę szczupła, jędrna i wiecznie młoda. Gęstym, mocnym, lśniącym włosiem i gładką cerą, będę olśniewać przechodniów, paradując dumnie z córkami pachnącymi mydlanymi perłami. Bogatsza w wiedzę na temat okiełznania charakternych dzieci, wychowam je najlepiej jak potrafię, a przy tym zawsze będzie mi ciepło, w stopy szczególnie. Wszystko to dzięki Wam!
wtorek, 16 czerwca 2015
Jak szybko i bezboleśnie popełnić samobójstwo
W życiu każdego człowieka przychodzą chwile, kiedy nie ma on już siły na nic. Nie ma siły nawet rzygać na myśl o swojej beznadziejnej i nieszczęśliwej egzystencji. Nie ma siły narzekać na natłok obowiązków nakrytych grubą kołdrą wypełnioną problemami. Nie ma siły płakać z powodu odrzucenia, niezrozumienia, naśmiewania się innych, braku kasy na koncie czy choroby. Miało być tak pięknie! Tymczasem wyszło... Wyszło jak zawsze.
Po cholerę dłużej się męczyć i wegetować na tym totalnie niesprawiedliwym ziemskim padole?
Po cholerę katować swoją duszę, wstawać rano, jeść, rozmawiać...po cholerę BYĆ?
Po cholerę dłużej się męczyć i wegetować na tym totalnie niesprawiedliwym ziemskim padole?
Po cholerę katować swoją duszę, wstawać rano, jeść, rozmawiać...po cholerę BYĆ?
środa, 10 czerwca 2015
POŻEGNANIE
- Przestań już. Musisz wziąć się w garść i iść do przodu - M stał nade mną podczas gdy ja siedziałam na podłodze i wpatrywałam się w szafkę kuchenną - Ewidentnie nastał już ten moment, kiedy trzeba było powiedzieć sobie "dość".
- Wiem... - odparłam nakręcając na palec pasmo włosów - Ja to wszystko wiem. Po prostu to był kawałek mnie, mojego życia...
- Zobaczysz, - kucnął obok mnie - jeszcze kiedyś będziesz się z tego śmiać.
- Wiem... - odparłam nakręcając na palec pasmo włosów - Ja to wszystko wiem. Po prostu to był kawałek mnie, mojego życia...
- Zobaczysz, - kucnął obok mnie - jeszcze kiedyś będziesz się z tego śmiać.
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Obchody i celebracja czyli rocznica ślubu w naszym wykonaniu
- Dzień dobry. Poproszę stopery.
- Już przynoszę - farmaceutka zniknęła w czeluściach apteki, by po kilku sekundach wrócić z pudełkiem w dłoni - Proszę.
Wzięłam kartonik do rąk, obejrzałam ze wszystkich stron i spojrzałam na farmaceutkę.
- Oczywiście bardzo dziękuję, ale to... - wysunęłam przed siebie dłoń z biało-niebieskim opakowaniem - ...to owszem, zatka, ale bynajmniej nie uszy. - odłożyłam paczkę "Stoperanu" na ladę - Chodziło mi o stopery. Z pianki. Do uszu.
- Już przynoszę - farmaceutka zniknęła w czeluściach apteki, by po kilku sekundach wrócić z pudełkiem w dłoni - Proszę.
Wzięłam kartonik do rąk, obejrzałam ze wszystkich stron i spojrzałam na farmaceutkę.
- Oczywiście bardzo dziękuję, ale to... - wysunęłam przed siebie dłoń z biało-niebieskim opakowaniem - ...to owszem, zatka, ale bynajmniej nie uszy. - odłożyłam paczkę "Stoperanu" na ladę - Chodziło mi o stopery. Z pianki. Do uszu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)